Wróżka Małgorzata

  Media



Gazety:



Wróżka w Radio

Tarot to nie wyrocznia

Maria Wójcik

Psychologia. Mechanizm wróżenia z kart wyjaśniany jest naukowo
Tarociści porównują czytanie z kart tarota do odczytywania napisów na neonach świetlnych. Przez pewien czas jest puste miejsce i za chwilę pojawia się jakaś treść, jakiś znak, jakieś zdanie...
Nie wiadomo dokładnie, skąd Tarot wziął się na świecie i kiedy powstał. W Europie pierwsze wzmianki o Tarocie spotkać można w XIII wieku. Jest to 78 kart z obrazkami (np. Wisielec czy Koło fortuny), które mają bardzo szerokie znaczenie. Czy każdy może zaopatrzyć się w karty i postawić wróżbę? Otóż Tarot to nie zabawa i nie każdy nauczy się go stawiać. - Osoba stawiająca Tarota nie może być laikiem, bo może napytać sobie biedy - wyjaśnia Małgorzata Trzaskoma, wróżka. - Powinna mieć odpowiednie wykształcenie i talent, to znaczy być obdarzona intuicją tak, aby umieć w pełni profesjonalnie interpretować karty i za ich pomocą pomagać. Istnieje mnóstwo możliwych technicznie rozkładów kart Tarota. Najprostsze rozkłady składają się z trzech kart, bardziej skomplikowane z pięciu, siedmiu i więcej. Jednym z możliwych rozkładów ogólnych dotyczących przyszłości jest tzw. „zegar”, w którym każda kolejna karta oznacza kolejny miesiąc w roku. Najważniejsza jest jednak nie technika, ale umiejętności interpretacyjne.
Mechanizm wróżenia można wyjaśnić naukowo. To nie żadne czary, ale współczesna psychologia. Otóż Tarot jest językiem obrazkowym, który umożliwia kontakt z indywidualną podświadomością. Impulsy z podświadomości kierują naszą dłonią, dzięki temu to nie jest przypadek, że wybieramy takie karty, a nie inne.